Chór parafii św. Anny w Krzyżanowicach 1985-2025
![]() |
Książka poświęcona 40-letniej działalności krzyżanowickiego chóru parafialnego jest zapisem nie tylko interesującej historii zespołu, ale także kroniką życia muzycznego parafii oraz całego – leżącego na górnośląskim, polsko-czeskim pograniczu – regionu. Publikacja liczy 476 stron i zawiera dziewięć rozdziałów. W rozdziale pt. Historia w pigułce opisano rozwój chóru, jego największe osiągnięcia, a także problemy, z którymi zespół mierzył się w ciągu czterdziestu lat działalności. W kolejnej części, zatytułowanej Czterdzieści lat minęło…, znajdują się m.in. wspomnienia chórzystów oraz osób związanych z chórem. Zamieszczono tam również wybór, powstających przy różnych okazjach, okolicznościowych wierszy i życzeń. Chóralny alfabet to rozdział, w którym – tak pół żartem, ale całkiem serio – przedstawiono wybrane wydarzenia, miejsca, nazwy, pojęcia, instytucje oraz osoby związane (w różnym stopniu) z czterdziestoletnią historią chóru, oczywiście w porządku alfabetycznym. W tej części zaprezentowano także bardzo krótkie biogramy wszystkich aktualnych chórzystów, jak również wspomnienia o zmarłych członkach. Najbardziej obszerną częścią publikacji jest Kalendarium, czyli kronikarskie zestawienie wszystkich zapamiętanych wydarzeń – zwłaszcza publicznych występów – uzupełnione zachowanymi ilustracjami. Ostatnie dwa rozdziały to Repertuar, czyli zestawienie utworów śpiewanych przez chór, oraz Nasi chórzyści – lista wszystkich osób, które w ciągu tych 40 lat śpiewały w krzyżanowickim zespole. Książka Chór parafii św. Anny w Krzyżanowicach 1985–2025 powstała na bazie doświadczeń z muzycznej przygody wszystkich, którzy należeli do tej wspólnoty śpiewaczej. Szybko można dostrzec w niej łączność pokoleń oraz pasję śpiewaczą, która niejednokrotnie łączy całe rodziny. Dlatego serdecznie zapraszamy do zapoznania się z tą niezwykłą publikacją. Jeśli zaś podczas lektury w sercu Czytelnika zapali się choćby mała iskierka podobnej pasji, nie warto odkładać jej na później – najlepiej od razu posłuchać swojej intuicji i podążyć za jej głosem. |
ks. Przemysław Pawlak – CONFIRMA FRATRES TUOS. Życie opata Adalberta Kurzei OSB (1920-2016)
![]() |
CONFIRMA FRATRES TUOS – te piękne słowa z Ewangelii według św. Łukasza obrał sobie jako życiowe motto czterdziesty siódmy opat wspólnoty benedyktyńskiej w Maria Laach – o. Adalbert (Franz) Kurzeja OSB (1920–2016). Urodzony na Górnym Śląsku, w Kuźni Raciborskiej, swoją edukację pogłębiał w Królewskim Gimnazjum Ewangelickim w Raciborzu. Jako student teologii został zwerbowany do wojska i doświadczył wszystkich okrucieństw wojny oraz przemocy – początkowo na froncie wschodnim w Rosji, a następnie w południowej Francji i we Włoszech. W 1946 r. pracował przy odgruzowywaniu opactwa Monte Cassino, po czym powrócił na studia teologiczne. W 1951 r. przyjął święcenia kapłańskie, a rok później wstąpił do wspólnoty benedyktyńskiej. W życiu zakonnym pełnił funkcje bibliotekarza, ceremoniarza oraz zakrystiana, a następnie – już jako kapłan – zajmował się teologią, poświęcając się badaniom liturgicznym. W latach 1977–1990 przewodził wspólnocie benedyktyńskiej w Maria Laach jako opat. O. Kurzeja był przedstawicielem pokolenia, które – doświadczywszy okrucieństwa wojny oraz utraty swojego Heimatu – nie rozdrapywało ledwo zagojonych ran, lecz całym swoim życiem pracowało na rzecz pojednania polsko-niemieckiego oraz budowy nowej, pojednanej Europy w której narody Polski i Niemiec za pośrednictwem Ślązaków potrafiłyby podać sobie ręce na znak zgody, tak jak to uczynili polscy i niemieccy biskupi w czasie obrad Soboru Watykańskiego II. Dane mu było m.in. współcelebrować z biskupem opolskim Alfonsem Nossolem i biskupem Tadeuszem Rybakiem Mszę św. pojednania 12 listopada 1989 r. w Krzyżowej, kiedy to kanclerz Niemiec Helmut Kohl wymienił braterski uścisk pokoju z premierem polskiego rządu Tadeuszem Mazowieckim. Ważnym rysem jego działalności była z pewnością korespondencja z kard. Bolesławem Kominkiem, które w jakimś stopniu z pewnością doprowadziła do tych ważnych słów: „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. Monografia jest oparta na pracy magisterskiej ks. Przemysława Pawlaka, która w 2023 r. uzyskała wyróżnienie Kapituły Nagrody im. Jana i Wojciecha Wawrzynków w XXII edycji konkursu na najlepszą pracę magisterską poświęconą dziejom politycznym, kulturze i problemom społecznym Śląska. Ks. Przemysław Pawlak urodził się w 1997 r. w Raciborzu. Pochodzi z Kuźni Raciborskiej. Ukończył II Liceum Ogólnokształcące im. A. Mickiewicza w Raciborzu. Po zdaniu egzaminów maturalnych wstąpił do Wyższego Międzydiecezjalnego Seminarium Duchownego w Opolu. Święcenia kapłańskie przyjął w 2022 r. Od tego czasu pełni posługę wikariusza w parafii NSPJ w Bytomiu-Szombierkach. |
Artur Student – Gmina Gorzyce w czasach Wielkiej Wojny 1914-1918
![]() |
Publikacja „Gmina Gorzyce w czasach Wielkiej Wojny 1914-1918” to praca wyjątkowa pod wieloma względami. Żadnych zastrzeżeń nie budzi warstwa merytoryczna pracy. Autor jest (także) rekonstruktorem historycznym odtwarzającym jednostki walczące podczas Wielkiej Wojny, jak i Powstań Śląskich, co za tym idzie, zna doskonale i czuje „klimat” epoki. W książce znajdziemy dokładny opis struktury wojsk lądowych w Armii Kajzera z przedstawieniem ich mocnych i słabych stron na przestrzeni całej I wojny światowej. Ogólną wartość poznawczą pracy wydatnie wzmacnia aneks z opisem stopni wojskowych, zdjęciami oraz, co istotniejsze, opisem elementów umundurowania, po którym można rozpoznać konkretny stopień wojskowy. Fragment ten jest bogato (z)ilustrowany. Dodatkowo, niekwestionowanym atutem pracy jest ogólne spojrzenie na konflikt i śmiałe wnioski wyciągane przez Artura Studenta. Jednym z nich jest fragment mówiący o tym, że bezpośrednio przed wybuchem I wojny światowej wystarczyło, aby jeden z graczy wstał od stołu i powiedział pas – wtedy konflikt globalny by nie wybuchnął. To spostrzeżenie warto zapamiętać. W szczególności w dzisiejszym, bardzo niespokojnym czasie. Po opisie ogólnym konfliktu i struktury armii kajzerowskiej następuje zarysowanie konfliktu w skali lokalnej wraz ze skutkami, które dotknęły po Wielkiej Wojnie leżącą w południowo-zachodniej części województwa śląskiego gminę Gorzyce. Tutaj wychodzi cała pracowitość Autora, który „zebrał z pól bitewnych” praktycznie wszystkich mieszkańców tej gminy, starając się podać metrykę zmarłego oraz miejsce spoczynku. Aby przedstawić dane w sposób tak dokładny, potrzeba było benedyktyńskiej pracy w archiwach i w tym konkretnym przypadku jej nie zabrakło. Warte odnotowania jest, że Autorowi udało się sprawnie łączyć wątki lokalne z tzw. wielką polityką na geopolitycznej szachownicy i doskonałym przykładem takiego połączenia jest opis wątku związanego ze służbą mieszkańców Śląska w koloniach niemieckich w odniesieniu do całości ziem kolonialnych Cesarstwa Niemieckiego. Z recenzji prof. Ryszarda Kaczmarka: Publikacja "Gmina Gorzyce w czasach Wielkiej Wojny 1914-1918" odtwarza zupełnie zapomniany w polskiej historiografii fragment historii Górnego Śląska. (...) Należy podkreślić, że takie mikrohistoryczne (ale prawie pełne) ujęcie może być także ważne dla szerszych badań, jako mniej lub bardziej reprezentatywne case study. Cele postawione sobie przez Autora definiują również ewentualnych odbiorców książki. Monografia zapewne znajdzie czytelników zarówno wśrod mieszkańców gminy, do której jest dzisiaj przede wszystkim skierowana, jak i z czasem dotrze na pewno do grona badaczy zajmujących się naukowo tym zagadnieniem, jako cenny materiał źródłowy. |
Marcela Szymańska – Dziedzictwo kulturowe południowej części powiatu raciborskiego. Kultura agrarna, wierzenia i praktyki religijne oraz tradycje kulinarne
![]() |
Monografia jest pokłosiem pracy doktorskiej obronionej na UO w 2021 r., Choć zawiera jedynie wycinek bogactwa kulturowego, które udało się zebrać autorce, w znacznym stopniu pogłębia stan wiedzy na temat specyficznego i odrębnego kulturowo wycinka Górnego Śląska. Publikacja skupia się na pograniczu polsko-czeskim czy raczej śląsko-morawskim – 10 miejscowościach tworzących pewną enklawę, w której ludność autochtoniczna, nazywająca się Morawianami bądź Morawcami zachowała do dzisiaj swoją odrębność, gwarę i tradycje. Mimo wyzwań, takich jak pandemia czy procesy unifikacji kulturowej, tradycje te pozostają żywe. Zagadnienia omówione w poszczególnych rozdziałach to: Praca i rodzina jako fundamenty tradycji, Praktyki wierzeniowe, Dziedzictwo religijne oraz Tradycje kulinarne. Książkę uzupełniają: Bibliografia oraz Słownik trudniejszych wyrazów i wyrażeń gwarowych. Całość wieńczy oryginalny Materiał ilustracyjny. Dr hab. Anna Weronika Brzezińska, prof. UAM, stwierdza w swej recenzji: Monografię czytałam z prawdziwą przyjemnością, a podczas lektury towarzyszyło mi przekonanie o ogromnej potrzebie tego typu publikacji (...), książek z nurtu edukacji regionalnej, które nie tylko dostarczają materiału do pracy z różnymi grupami odbiorców, ale także pokazujące jak ogromną wartość ma bieżące dokumentowanie wszelkich przejawów dziedzictwa. Publikacja została wydana przez Polskie Towarzystwo Ludoznawcze we współpracy z Oficyną Wydawniczo-Poligraficzną HALEGG jako tom VII serii „Dziedzictwo kulturowe”. |
ks. Henryk Olszar, Ludzie tej ziemi. Studium bibliograficzne
![]() |
Ks. prof. Henryk Olszar, wykładający na Uniwersytecie Śląskim autor publikacji, z wielką starannością, korzystając z wielu źródeł opisał sylwetki kapłanów żyjących w XIX, XX i na początku XXI wieku, spoczywających na cmentarzach gmin Godów i Gorzyce. W książce nakreślił sylwetki ludzi z krwi i kości, nie przemilczając kontrowersyjnych i mniej chlubnych stron życia kapłanów. Okazuje się jednak, że przypadku niemal każdego opisanego kapłana było to życie wielu sukcesów. Często nie tylko duszpasterskich, ale również naukowych. Przede wszystkim jednak kapłani ci nastawieni byli na drugiego człowieka. Publikacja, zawierająca także wiele cennych archiwalnych fotografii, stanowi znakomite źródło do poznania dziejów śląskiego Kościoła. |
Jan Krajczok – Joseph Benedict Polednik (1798-1882). Szkic historyczny o twórcy fundacji dobroczynnej w Lyskach
![]() |
Edward Polednik spod Rybnika był jedynakiem. Świetnie się zapowiadał. Miał 17 lat, gdy przeziębił się na polowaniu. Wdało się zapalenie mózgu. Zmarł. Wtedy jego zdruzgotany ojciec swój duży majątek przeznaczył na pomoc innym. Ojciec tego chłopaka nazywał się Józef Benedykt Polednik. Ktoś inny w obliczu takiej tragedii zacząłby pić albo pogrążył się w apatii. 48-letni wtedy Józef postanowił jednak swój majątek i talent do pomnażania pieniędzy przeznaczyć na pomoc bliźnim. Dzięki fundacji Józefa Polednika setki zdolnych, ale ubogich Ślązaków zdobyło wykształcenie. Tak się złożyło, że jednym z najwybitniejszych z nich okazał się jego własny krewny, urodzony już po jego śmierci. To prawnuk jego siostry, błogosławiony ksiądz Emil Szramek, wybitnie zasłużony dla Kościoła i śląskiej kultury. Życie Josepha Benedicta Polednika, chłopskiego syna z Lysek dowodzi, że prawdziwa i uniwersalna wielkość może pojawić się nawet w małej wiosce pomiędzy Raciborzem i Rybnikiem i nie stanie jej na przeszkodzie żaden negatywny stereotyp. Skoro taka niezwykła historia wydarzyła się raz i to z dala od wielkich centrów kultury, to oznacza, że wydarzać się może ona zawsze i wszędzie. Grzechem byłoby nie wziąć tego pod uwagę wstając rano z łóżka. Do odkrycia tych nieznanych kart fascynującej historii Górnego Śląska zaprasza dr Jan Krajczok, nauczyciel i pasjonat historii z rybnickich Chwałowic. |





